Wszystko się da Panie Beger! Trzeba tylko chcieć!
29-12-2021

 

 

"Wszystko się da Panie Beger!!! Trzeba tylko chcieć!!!" - tego typu narrację można było słyszeć z ust kilku radnych podczas głosowania nad podwyższeniem podatków, a jej echa pobrzmiewają w lokalnych mediach. Więc jak to jest? Da się bez podwyżki? Pewnie tak, ale nie wszystko i nie tak jak by się tego chciało.


W życiu podobno są pewne dwie rzeczy: śmierć i podatki. Ja dodałbym jeszcze trzecią: brak możliwości zadowolenia wszystkich. Zwłaszcza w obecnych czasach, w których każdy samorząd musi mocno mierzyć siły na zamiary.


Staram się zrozumieć media, które w podwyżkach podatku od nieruchomości na poziomie 2 gr / m2 wietrzą sensację na miarę milionowego skoku na domowe budżety. Niestety pozostawienie dotychczasowych stawek to skok w tył, który sprawi, że nie dodamy „grosza do grosza” i zachwieje się… budżet miejski.


Miejska kasa to nie skarbiec bez dna. A to właśnie z niej finansowana jest m.in. działalność klubów sportowych, stowarzyszeń kulturalnych, ochrona zabytków, etc. Ale realizacja zadań bieżących uzależniona jest od bieżących dochodów.


Tak! Chciałbym wszystkim zaoferować pensje, o jakich marzą. Chciałbym wyremontować wszystkie miejskie kamienice. Chciałbym też od ręki realizować wszystkie wnioski radnych, którzy zabiegają o to, by w ich dzielnicach działo się coraz lepiej. Chciałbym zrobić dużo więcej…


Pozostają jednak dwa pytania…
Pierwsze: jak w ciągu tych kilku, naprawdę trudnych lat, naprawić to, co zaniedbano przez dziesięciolecia?
Drugie: jak z finansów publicznych uczynić finanse…. magiczne, które będą ulegać niekończącemu się pomnożeniu bez sięgania do kieszeni podatnika i przy założeniu, że 13 km2 powierzchni jest stałą w równaniu, na którego końcu pojawia się rozwój Świętochłowic?


Rzeczywistość jest brutalna: bez podwyżek dochody pozostaną na tym samym poziomie, przy jednoczesnym zwiększeniu się wydatków bieżących we wszystkich obszarach – od spinaczy po prąd. Nie ominie nas również wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej związany ze zmianą wysokości płacy minimalnej. Ciąć wydatków bieżących już bardziej nie można, bo odbiłoby się to negatywnie nie tylko na ilości, ale i jakości pracowników i usług w sektorze publicznym. Inwestorzy zaczynają się pojawiać, ale rozpoczęty już proces przygotowania terenów dla tych, którzy zagwarantują miastu przychody, jeszcze trochę potrwa.


Co innego wydatki inwestycyjne – to tzw. „znaczone pieniądze”, które mogą być wydatkowane wyłącznie na dany cel taki jak staw Kalina, boiska, remont ul. Łagiewnickiej, czy budowa ul. Przemysłowej. Pozwolą one na realizację przedsięwzięć wyczekiwanych od lat.


Naprawdę próbuję zrozumieć radnych, którzy zagłosowali przeciwko podatkom. Obawiam się jednak, że chcąc bronić interesów mieszkańców, wyświadczyli nam wszystkim niedźwiedzią przysługę, ograniczając potencjał miasta do realizacji zadań, na które po prostu może zabraknąć pieniędzy.


Miasta ościenne wiedzą, że aby się rozwijać potrzebują środków finansowych. Dlatego nie boją się maksymalnych stawek i ustalają je po to, by piąć się w górę. Może to pora, aby zastanowić się, czy będąc w samym sercu Metropolii chcemy być jej zaściankiem? W mojej ocenie czas przestać biadolić, że jest źle, a zamiast tego obudzić się, zakasać rękawy, wziąć się do roboty i równać do najlepszych. Jak będzie? Pokaże czas. A efekty ocenią sami Mieszkańcy.

 

 

Daniel Beger

Prezydent Miasta Świętochłowice

 

ul. Katowicka 54

41-600 Świętochłowice

tel. +48 32 349 18 11

 

 

 

 

 

 

 

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2020 Daniel Beger

Nawigacja

Tweets by d_beger